“Niezależnie od tego, ile jest roboty, to w rumuńskim biurze punktualnie o 12:00 wszyscy idą na lunch”
W Nowym Roku wracam do mini serii rozmów z Polakami, których spotkałam w Rumunii i którzy podobnie jak ja zakotwiczyli tu na dłużej. Po Ani i Sarze, do dzisiejszej rozmowy zaproszenie przyjął mój kolega Maciek, z którym jeśli nie pracujemy nad czymś poważniejszym, to czasem organizujemy szybkie – tylko z nazwy – telefony, z których …